﻿<title_newspaper="Sztandar Młodych">
<title_article="Mojemu młodemu przyjacielowi z wielkich budowli komunizmu">
<author_1=”Lew Oszanin”>
<author_2=””>
<language=”pl”>
<style=”press”>
<year="1951">
<month="10">
<date=”1951-10-30”>
<period=”d”>
<status=”1_obieg”>
<support=”paper”>
Nie mając początkowo doświadczenia, uczą się oni w szkole teorii, na budowie zaś doskonalą swe kwalifikacje zawodowe, stając się panami maszyn.
Dusia Kolesnikowa z okolic Woroszyłowa pod Stalingradem w 1949 roku skończyła szkołę 7-mioletnią. Do Stalingradu przyjechała, aby dalej się uczyć. Chciała uczyć się, gdyż w naszej Ojczyźnie każdy młody chłopak i każda dziewczyna musi uczyć się, aby nie pozostać w tyle, aby nadążyć za życiem.
Tak to u nas jest od czasu pierwszej pięciolatki. Cały kraj, cały naród radziecki uczy się, robotnicy nie przerywając pracy uczą się w szkołach, technikum i instytutach, uczą się inżynierowie i technicy, bezustannie podnoszą swe kwalifikacje, uczą się wszyscy ludzie radzieccy, młodzi i starzy, opanowując szczyty nauki radzieckiej.
W Stalingradzie Dusia dowiedziała się, że zorganizowano kursy przygotowujące fachowców dla budowy Kanału Wołga — Don. Skończyła kurs z wyróżnieniem i zdobyła ciekawy fach — obserwatora wody gruntowej i górnych warstw wody na śluzach. W listopadzie 1949 r. zaczęła się jej praca na budowie Kanału Wołga — Don. Dopóki woda była skuta lodem, Dusia pracowała przy ewidencji pracy maszynistów, kopaczek i skreperów. Rozumna i poważna dziewczyna wyróżniła się w pracy. Na nocnej zmianie często musiała zastępować dyspozytora. Potem Dusia pracowała znowu w swoim fachu, jako obserwator.
Dusia nie zadowoliła się tym jednak. Wykonując swą pracę uważnie przyglądała się wszystkiemu dokoła. Okazała się świetnym organizatorem. I teraz Dusia pracuje jako dziesiętnik przy pracach betonowych i przy budowie tamy, zamierza jednak szkolić się dalej, na kierownika robót.
Oto charakterystyczna droga życiowa prostej radzieckiej dziewczyny na budowie kanału Wołga — Don.
Jej droga jest podobna do drogi, którą przebyli dwaj przyjaciele-skreperzyści Wiktor Mochow i Wiktor Sztiglic, elektryk pompy ziemnej Fiedia Czankin, motorowy tej samej pompy Marusia Kowalewa i wielu innych chłopców i dziewcząt — budowniczych wielkich stalinowskich budowli.
</support>
</status>
</period>
</date>
</month>
</year>
</style>
</language>
</author_2>
</author_1>
</title_article>
</title_newspaper>